jestem chora. i dopiero gdy dotarłam do swojego łóżka, podjęłam próbę odtworzenia wydarzeń z ostatnich lat, miesięcy, dni i godzin... moja pamięć przypominała zbieraninę niepołączonych ze sobą wydarzeń i obrazów.a najgorsze jest to, że poskładanie ich w spójną część było niemożliwe, tak więc do niczego nie doszłam. wspominanie za każdym razem jest złe, wszystko powraca. a czasami mam wrażenie, że sama siebie oszukuję, bo tak naprawdę to wszystko jest tak banalnie proste...
Odnoszenie się do dawnego "ja" staje się coraz trudniejsze... jestem zupełnie inną osobą...
wracam do łózka, narazie!
Odnoszenie się do dawnego "ja" staje się coraz trudniejsze... jestem zupełnie inną osobą...
wracam do łózka, narazie!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz