zjebanie się czuję.
dlaczego nie moge mieć normlanych znajomych?
dlaczego zawsze muszę popadać ze skrajności w skrajność?
albo jest mega zajebiście, albo mega chujowo. chociaż ostatnio jest bardziej negatywnie. nie wiem czy to mi się pierdoli w głowie, czy już wariuje, czy to wina otoczenia. potrzebne mi pare dni wolnego, od tego wszystkiego. znajomych, zamieszania, szkoły.
lecę z Klaudią, może ogarnie mój zjebany humor i będzie w stanie go poprawić : *
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz