piątek, 4 listopada 2011

ta sytuacja powoli mnie wykańcza, robi ze mnie totalną wariatkę, a ja nie wiem czego moge i czego mam się spodziewać- to źle. nie czuję się z tym dobrze, przecież to nie ja, chciałabym wrócić do tych starych czasów kiedy wszystko było mi to bardzo obojętne. dawałam sobie rade, nawet więcej, no kurwa, byłam świetna, dopiero teraz doceniłam sama siebie. lepiej poźno niż wcale... podobno.


GDZIE JA KURWA JESTEM?!

czwartek, 3 listopada 2011

nawet nie wiecie jak mnie to w tym momencie jebie.
jebie, nie jebie. jebie, albo nie. albo tak. i tak w kółko.
tak w skrócie postanowiłam przedstawić swoją sytuacje.
znowu jebie, a teraz nie.